BLOG

Węgierskie zakupy

Co „mniej oczywistego” kupujecie na Węgrzech? 🙂 Poza klasycznymi zestawami papryk, salami, kiełbas, turórudi i różnej maści alkoholi, przywozi się czasem rzeczy o których się nie myślało. Ja tak mam z…octem. W większości polskich sklepów ocet ma 10% i żeby dostać ten bardziej stężony trzeba szukać online lub jeździć po specjalistycznych sklepach gdzie sprzedają go w kanistrach. Ja przywożę go z Węgier, gdzie dostępny jest wszędzie 🙂 Nieoceniona pomoc w czyszczeniu i sprzątaniu :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *