BLOG

blog

Kostka Kadara – styl budownictwa mieszkaniowego na Węgrzech

Przekraczając granicę węgierską trafiamy do świata specyficznej zabudowy, naszym oczom ukazują się miasteczka pełne malutkich, kwadratowych domków wyjętych jakby z jednej formy.

To tak zwana Kostka Kádára.

Były to wolnostojące domy na planie kwadratu o powierzchni do 100 metrów kwadratowych. Budowane przez dwie dekady (lata 60-te i 70-te) stały się charakterystyczne w kadarowskim programie masowego budownictwa mieszkaniowego.

Dach kopertowy (cztero-zamiast dwuspadowego) dawał największą ergonomię ogrzewania i był uzasadniony ekonomicznie. Dzisiaj na terenie Węgier jest ponad 800 tysięcy takich domów, znaczna część z nich wymaga jednak remontu bądź ocieplenia.

A dlaczego zamiast domów nie stawiano w miasteczkach osiedli z wielkiej płyty? Z tego samego powodu z którego przed wojną powstawały dzielnice tzw.miasta-ogrody(jak kultowe Wekerle). Ludność wiejska przenosząca się do miast musiała czuć, że nie traci kontaktu z naturą, stąd też przy takich domkach istnieją małe ogródki, które na wielkich osiedlach istnieć nie mogły.

Lilafüred – jezioro Hamóri i piękne tereny zielone.

O budowie nad jeziorem Hámori luksusowego ośrodka wypoczynkowego zadecydował pod koniec XIX w. hrabia András Bethlen, ówczesny węgierski minister rolnictwa, gdy w swych podróżach po kraju dotarł w to miejsce. Nazwa ośrodka, a potem całej miejscowości powstała na cześć jego żony, noszącej imię Lilla. Gdy w 1921 premierem rządu węgierskiego został István Bethlen, podjął on decyzję o budowie w Lillafüred luksusowego Hotelu Palace (węg. Palotaszálló).

Hotel został zaprojektowany w stylu neorenesansowym przez Kálmána Luxa. Zbudowano go w latach 1927-1930. Jedną z hotelowych restauracji, o wystroju nawiązującym do epoki renesansu, nazwano imieniem króla Macieja Korwina. Witraże, wypełniające jej okna, przedstawiają widoki historycznych węgierskich zamków: Pozsony (Bratislava), Brassó (Brașov), Kassa (Košice), Lőcse (Levoča), Bártfa (Bardejov), Késmárk (Kežmarok), Kolozsvár (Cluj-Napoca), Árva (Oravský hrad) i Vajdahunyad (Hunedoara).

Hotel jest otoczony parkiem leśnym z okazami egzotycznych drzew i krzewów. Za hotelem, pomiędzy ciekami rzek Szinva i Garadna powstały tzw. „Wiszące ogrody”, których rewitalizację przeprowadzono w 2014. Na rzece Szinva zbudowano sztuczny wodospad w wysokości 20 m – najwyższy wodospad na Węgrzech. W pobliżu znajduje się kilka jaskiń, m.in. Jaskinia Anny (węg. Anna-barlang, czasem również Petőfi-barlang), Jaskinia św.Stefana (węg. István-barlang lub Szent István-barlang) oraz Jaskinia Szaleta, która była miejscem zamieszkania człowieka pierwotnego.

Z Lillafüred prowadzą liczne malownicze trasy turystyczne w Góry Bukowe. W najbliższej okolicy znajduje się ośrodek narciarski.

Huzarzy na Wzgórzu Zamkowym

Spotkaliście już na Wzgórzu Zamkowym w Budapeszcie Huzarów?

Ta węgierska jazda zdobyła popularność i miano kultowej w okresie walk Wiosny Ludów. Dzisiaj, jej przedstawiciele z historycznego pułku spacerują w okolicach zamku w piątek (14-18) i sobotę/niedzielę(10-18) pozując do zdjęć. Ubrani są w charakterystyczne dolmany (rodzaj kurtki) i cyfrowane spodnie, u boku przypiętą mają czasem szablę. Na głowach naturalnie noszą czako z kogucim piórem.

Huzarzy spacerują stałą trasą, od Ujeżdżalni, przez tzw.rampę Hauszmanna, w kierunku bramy Corvina, pałacu prezydenckiego i wracają na lwi dziedziniec oraz fontannę Macieja.

Spacerują. Podobno.

Ja widziałem ich tylko dwukrotnie, choć z grupą jestem na starówce praktycznie co tydzień.

Dajcie znać, czy też ich spotkaliście? 🙂

Secesyjna kamienica przy Thököly út

Kamienica przy ulicy Thököly út 46 nie zachęca z zewnątrz do odwiedzin. Jednak gdy wejdziemy na podwórko, oczom ukaże się dzieło ucznia Ödöna Lechnera, ifj.Istvána Nagya.

Budynek w stylu secesyjnym, poza elementami kwiatów i symboli ludowych, pełen jest też motyli (czy to malowanych, czy kutych w formie balustrad). Są one charakterystyczne dla tego Nagya, bowiem występują też na innych jego pracach. Motyle w architekturze secesji były symbolem ulotności ludzkiej duszy. W tym przypadku jednak, dusza artystyczna projektanta nie uleciała w niebyt i do dzisiaj możemy podziwiać ten pięknie odrestaurowany wewnątrz budynek (z zewnątrz też przeszedł kosmetyczne zmiany, ale fasada w ogóle nie zwiastuje jakie skarby znajdziemy w środku).

I uprzedzam pytania: tak, klatka schodowa też jest piękna, choć mocno zaniedbana.

fot: Krisztian Bódis (www.krisztianbodis.com)

Wystawa o węgierskim parlamentaryzmie – nieznana a ciekawa!

W Budynku Parlamentu, tuż przy bramkach bezpieczeństwa, naprzeciwko sklepu z pamiątkami znajduje się niesamowicie ciekawa wystawa dotycząca węgierskiego parlamentaryzmu. Wystawa jest darmowa i bardzo interaktywna – na wyświetlaczach zobaczymy archiwalne nagrania z różnych okresów, od Wiosny Ludów, przez czasy CK Monarchii aż po pierwsze wolne wybory w 1990 roku. Warto poświęcić pół godziny na poznanie historii Węgier!

Cmentarz Kerepesi – narodowa nekropolia Węgrów.

Co może robić pilot, kiedy daje czas wolny grupie? Może na przykład udać się na..cmentarz 🙂

Nie byle jaka to jednak nekropolia. Cmentarz Kerepesi przy Fiumei út to miejsce spoczynku narodowych bohaterów, wieszczów, pisarzy, rzeźbiarzy i architektów. Żołnierzy, filozofów i muzyków. To miejsce, które uspokaja i wycisza od zgiełku miasta. Zupełnie inne niż Powązki czy Cmentarz Rakowicki.

Regularność alejek powiązana z nieregularnością samych grobów sprawia wrażenie, że znajdujemy się w środku uporządkowanego nieporządku. Spokój, cisza, nagrobki będące dziełami sztuki, ale też takie, których nikt nie odwiedzał od lat.

Idziesz aleją i mijasz monumentalny grób Blahy Luizy, aktorki teatralnej mającej swój plac w Budapeszcie. Zaraz obok niepozorny grób architekta Ignaca Alpára po czym trafiasz do dziwnego mauzoleum Móra Jókaia, które z zewnątrz budzi respekt, ale w jego środku grób jest zapuszczony jak gdyby autor „Węgierskiego magnata” dla Węgrów nie istniał.

Dziwny to cmentarz, jednak, jeżeli można tak powiedzieć o miejscu pamięci – ładuje baterie. Kwatera literatów w której wszyscy spoczywają obok siebie, tak jak kiedyś w kawiarni „Hadik” czy „New York” znajduje się na końcu cmentarza, jak jakiś wyrzut sumienia Węgrów. Z kolei Béla Radics, prímás, jeden z największych cygańskich muzyków pręży się dumnie w postaci statuy pomiędzy niemalże anonimowymi grobami.

Warto odwiedzić znajdujące się na cmentarzu muzeum i zobaczyć jedną z największych na świecie karoc żałobnych, którą wieziono trumnę hrabiego Apponyiego. Turystyka cmentarna, to też część turystyki 🙂